Ujawniali zbrodnie ZSRR. Teraz Rosja nazywa ich "ekstremistami"

Dodano:
Przywódca Rosji Władimir Putin Źródło: PAP/EPA / Alexander Sherbak
9 kwietnia rosyjski Sąd Najwyższy uznał Rosyjskie Centrum Ochrony Praw Człowieka "Memoriał" za organizację ekstremistyczną.

Tym samym zdelegalizowano jego działalność na terytorium Rosji. Decyzja zapadła na posiedzeniu niejawnym i podlega natychmiastowemu wykonaniu. Memoriał to założona w 1987 roku organizacja dokumentująca zbrodnie stalinowskie i naruszenia praw człowieka.

"Zagraża podstawom państwowości, integralności terytorialnej i wartościom społecznym"

Postępowanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami. Materiały sprawy objęto klauzulą "ściśle tajne", a adwokaci nie zostali dopuszczeni do udziału w posiedzeniu. Uzasadnienie wyroku nie zostało ujawnione, jednak, jak podają media, w komunikacie wskazano, że działalność Memoriału ma mieć "antyrosyjski charakter" i rzekomo zagrażać "podstawom państwowości, integralności terytorialnej i wartościom społecznym". Sąd zwrócił też uwagę na brak formalnej rejestracji oraz wcześniejsze wpisanie części struktur organizacji na listę tzw. "agentów zagranicznych".

Działacze "Memoriału" kwestionują zarówno tryb postępowania, jak i jego podstawy. Podkreślają, że podmiot wskazany w decyzji – "międzynarodowy ruch społeczny Memoriał" – formalnie nie istnieje w strukturach organizacji. "Nie można jednak wykluczyć, że represyjny aparat reżimu putinowskiego będzie prześladować zwolenników i uczestników najróżniejszych organizacji Memoriału" – zaznaczyli. W reakcji na wyrok Centrum Ochrony Praw Człowieka "Memoriał" ogłosiło zakończenie działalności w Rosji. Organizacja poinformowała, że nie ma już w kraju pracowników, członków ani wolontariuszy i wstrzymuje przyjmowanie darowizn, aby nie narażać darczyńców. Jednocześnie zapowiedziano kontynuowanie pracy poza granicami państwa.

Dokumentowali zbrodnie stalinowskie

Memoriał, powstały w 1987 roku, od początku dokumentował zbrodnie stalinowskie i upamiętniał ich ofiary, a po rozpadzie ZSRR monitorował także współczesne naruszenia praw człowieka, m.in. w Czeczenii. W 2022 roku organizacja została uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla. W ostatnich latach była jednak stopniowo marginalizowana – w 2016 roku uznano ją za "agenta zagranicznego", a w 2021 roku sąd zdecydował o likwidacji jej struktur w Rosji, zarzucając m.in. "fałszowanie pamięci historycznej".

Decyzja z 9 kwietnia wywołała międzynarodowe reakcje. Norweski Komitet Noblowski potępił próbę kryminalizacji działalności Memoriału. Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego wskazali, że tajny tryb postępowania podważa standardy rzetelnego procesu i może świadczyć o politycznym charakterze sprawy. Amnesty International przypomniała z kolei, że przez niemal 40 lat Memoriał dokumentował zarówno represje stalinowskie, jak i współczesne naruszenia praw człowieka, często działając mimo prześladowań swoich współpracowników. Według organizacji decyzja władz może być próbą "wymazania z przestrzeni publicznej archiwów dokumentujących te nadużycia".

Do sprawy odniósł się także w mediach społecznościowych rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór. "Wczoraj rosyjski Sąd Najwyższy oznaczył Międzynarodowy Ruch Publiczny Memoriał’ jako ekstremistyczny – kolejny jaskrawy przykład tego, jak Rosja mierzy się ze swoją przeszłością, uciszając tych, którzy ujawnili prawdę" – napisał na platformie X. Dodał, że "przez dziesięciolecia praca Memoriału przechowywała pamięć o ofiarach stalinowskich represji i broniła praw człowieka", a jego "uhonorowane Noblem dziedzictwo jest teraz cynicznie kryminalizowane".

Źródło: Onet.pl / TVP Info/ X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...